Motywy narodowe w tkance literackiej i muzycznej Strasznego Dworu Stanisława Moniuszki

 

Lata pracy nad Strasznym Dworem „[...] przypadły na okres wzrastającego wrzenia rewolucyjnego, okres zakończony tragicznym w przebiegu i skutkach powstaniem styczniowym”[i]. Stanisław Moniuszko wraz z Janem Chęcińskim, zdolnym aktorem, wytrawnym reżyserem, autorem przekładów kilku librett operowych, powieściopisarzem i dramaturgiem, rozpoczął w 1861 roku pracę nad nową operą. Już wtedy atmosfera nie sprzyjała tworzeniu. „[...]w Warszawie narastało napięcie polityczne. Najpierw niewielkie manifestacje, przeważnie nabożeństwa, potem uroczyście odprawiony pogrzeb arcybiskupa Fijałkowskiego, którego jako faktycznego prymasa [...] uważano za interrexa [...] następnie manifestacje na Placu Zamkowym i pierwsze strzały, pogrzeb pięciu poległych, żałoba narodowa [...]”[ii]. Wtedy to praca nad operą uległa zawieszeniu. Wybuchło powstanie styczniowe, które nieskoncentrowane, chaotyczne, upadło w połowie 1864 roku. „[...] gdy walka zbrojna dogorywała, a społeczeństwo pogrążone było w głuchej rozpaczy [...] Moniuszko zdał sobie sprawę, że trzeba przemówić w sposób, który by podniósł na duchu umęczony naród, pokrzepił serca, pomógł zagoić świeże rany [...] Teraźniejszość, smutna wprawdzie, ale bohaterska i wzniosła, miała w przeszłości również swoje piękne karty [...]”[iii]. Dlatego też po upadku powstania wziął się energicznie do pracy, tak, że premiera odbyła się już 28 września 1865 roku.

Nieprzypadkowo librecista i kompozytor wybrali jako czas trwania akcji pierwszą połowę osiemnastego wieku. Polska była jeszcze wtedy wolna, ale co najważniejsze, był to okres z jednej strony rozkwitu tradycji sarmacko-szlacheckiej, a z drugiej stulecie wzmożonej walki o obronę suwerenności Ojczyzny. Wzmagały się wtedy obawy patriotów wobec licznych interwencji państw obcych w sprawy wewnętrzne Polski (np. sejm niemy czy traktat Loewenwolda ). W latach 1700-1721 toczyła się wojna północna między koalicją polsko-rosyjsko-saksońsko-duńską a Szwecją, a w latach 1733-1735 wojna sukcesyjna między zwolennikami rodzimego, proreformatorskiego króla Stanisława Leszczyńskiego, a zwolennikami obcego Augusta III Sasa (przegrana zresztą przez tego pierwszego). Nic więc dziwnego, że bohaterowie Strasznego Dworu wracają z wojny i nie chcą się wiązać małżeństwem, aby do wojny być gotowymi. Ci właśnie pierwszoplanowi bohaterowie opery, to dwaj stolnikowicze, towarzysze pancerni, bracia Stefan i Zbigniew. Obok nich pojawiają się: Miecznik (gospodarz dworu w Kalinowie), jego córki Hanna i Jadwiga, Cześnikowa (stryjenka kawalerów), pan Damazy, stary sługa Maciej czy klucznik Skołuba. Wszyscy oni to szlachta, o czym świadczą ich historyczne tytuły.

Stolnikowicze to synowie Stolnika. Stolnik zaś to „[...] w dawnej Polsce urzędnik nadworny opiekujący się stołem panującego; w XIV-XVI w. urząd stolnika przekształcił się w honorowy urząd ziemski [...]”[iv]. Miecznik „[...] to w dawnej Polsce urzędnik dworski zawiadujący zbrojownią panującego i noszący przed nim miecz; w XIV-XVI w. urząd tytularny, później ziemski [...]”[v]. Cześnikowa to żona Cześnika, a ten to „[...] w Polsce urzędnik nadworny mający pod swoją opieką piwnicę panującego, a podczas biesiady podający mu puchary z winem; od XIV w. tytuł honorowy [...]”[vi].

Wszystko to świadczy o tym, że Straszny Dwór  został silnie osadzony w realiach historycznych. Zresztą miejsce akcji, czyli dwór w Kalinowie, także posiada historyczny pierwowzór – jest nim zamek śmiłowicki. W zamku tym bywał Moniuszko w dzieciństwie. To ze stojącego tam zegara pochodzi kurant z arii Stefana.[vii]

Narodowy charakter Strasznego Dworu zaznacza się jednak najbardziej w tekstach poszczególnych ansambli i arii. Bijący z nich patriotyzm wyrażony jest zwykle w prostych, łatwo zrozumiałych słowach.

STEFAN (akt I, scena 1):

Zamiast bezczynnie służyć w żołnierce,
z bratem wracamy w domowy próg,
lecz zachowamy zbroję i serce
jak dla Ojczyzny wypada sług,
jak dla Ojczyzny, wiernych , wypada sług!
[viii]

Młodzi rycerze wracają do domu uznając, że w czasie pokoju najlepszym sposobem służenia Ojczyźnie jest praca na roli, oraz opieka nad ludem. W scenie tej autorzy zawarli podstawowe idee pozytywizmu polskiego, zwanego też warszawskim – odłożenie walki zbrojnej na dogodniejszy moment, by tymczasem umacniać kraj poprzez pracę u podstaw. Ale gdy nadejdzie ten dogodniejszy moment, tak jak śpiewają Stolnikowicze, wszyscy pośpieszą na wołanie Ojczyzny:

STEFAN i ZBIGNIEW (akt I, scena 1)

I jak prędko złe nadleci
aby w piekło zmienić raj,
w dłoni tej nie pług zaświeci,
gdy powoła Bóg i kraj,
znajdziemy się gdzie wezwie Bóg!

W scenie powitania z I aktu jest mowa o domku modrzewiowym, jednakże każdy Polak (a szczególnie w czasach Moniuszki) odgadłby tu aluzję do Ojczyzny – Domu:

STEFAN (akt I scena 2)

Cichy domku w cieniu drzew,
jak cię uczcić? brak wymowy,
Cichy domku wiekiem zgięty,
otulony w żywy płot,
witaj wspomnień skarbie święty,
strzecho starych cnót.

Miecznik (akt II scena 2) nie tylko maluje słowami wizerunek zięcia, jakiego życzyłby sobie, ale przede wszystkim obraz Polaka – doskonałego patrioty, człowieka prawego, walecznego, miłującego tradycję i bratni lud.

Kto z mych dziewek serce której,
w cnych afektów wplącze nić,
by uwieńczyć swe konkury
musi dzielnym człekiem być.
Piękną duszę i postawę
niechaj wszyscy dojrzą w nim,
śmiałe oko, serce prawe
musi mieć i splatać w jeden rym!
Musi cnót posiadać wiele,
kochać Boga, kochać bratni lud,
tęgo krzesać w karabelę,
grzmieć z gwintówki niby z nut.
Mieć w miłości kraj ojczysty,
być odważnym jako lew,
dla swej ziemi, dla swej ziemi macierzystej
na skinienie przelać krew,
na skinienie oddać krew!
Niech mu chęć nie będzie znana
lżyć obyczaj stary swój,
niech kontusza i żupana
nie zamienia w obcy strój.
Kto nie przyjdzie w sercu taki,
kto za fraczek oddał pas,
w domu tym na koperczaki
nadaremnie traci drogi czas,
Nadaremnie traci czas!

Arię Miecznika można odczytać również jako pozytywistyczny program polskiej inteligencji popowstaniowej, mający na celu m.in. dowartościowanie stanu chłopskiego. Ideał patrioty to już nie tylko odważny aż do brawury, wierny władcy szlachcic, ale i człowiek wierny powierzonemu mu w opiekę ludowi, pracujący u podstaw dla jego dobra.

Najważniejszą chyba dla udowodnienia narodowego charakteru Strasznego Dworu częścią jego libretta jest tekst arii z kurantem, którą śpiewa Stefan w czwartej scenie trzeciego aktu. Aria ta, pozornie skierowana do zmarłej matki, w rzeczywistości jest apostrofą do Ojczyzny. Nie jest to zresztą pomysł nowatorski, gdyż na podobny wpadł już wcześniej Adam Mickiewicz w Epilogu Pana Tadeusza, co widać wyraźnie przy porównaniu następujących fragmentów:  

Straszny Dwór STEFAN:

Matko moja miła,
O, Matko moja miła!
Po twym zgonie
w ojca łonie
skonał ten serdeczny śpiew.

Pan Tadeusz EPILOG (w. 40):

O Matko Polsko! Ty tak świeżo w grobie
Złożona — nie ma sił mówić o tobie!

Innym patriotycznym akcentem jest aria Hanny (akt IV scena 1), która odpowiada jakby na arię Miecznika. W tej ostatniej pokazany jest wzór Polaka – mężczyzny, w tej pierwszej wzór Polki – kobiety. Polskie żony, matki, narzeczone przez lata starań o utrzymanie niepodległości, zawsze bez słowa skargi ponosiły ofiary i wspomagały swoich towarzyszy życia.

Któraż to która, tej ziemi córa
nie drży z powicia życiem jej życia!
Któraż to zrywa Boskie ogniwa,
co duszę spolą z rodzimą dolą?!
Gdy z woli nieba ofiary trzeba,
tu narzeczona trwogę pokona,
nad ślubne gody, rycerzu młody,
sama ci wskaże świętsze ołtarze
[...]
Żona żołnierza trudów nie zmierza,
znakiem go krzyża do chwały zbliża.
Matka przeklina trwożnego syna,
zgon zniesie krwawy lżej od niesławy.
Matka żołnierza ofiar nie zmierza,
zgon zniesie krwawy lżej od niesławy!.

Jak już wyżej zostało wspomniane, analizując Straszny Dwór można znaleźć wiele podobieństw do Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Nie jest to przypadkowe. W czasie, gdy tworzył Moniuszko dzieło Mickiewicza stanowiło lekturę obowiązkową każdego Polaka, całe społeczeństwo czytało je, analizowało, komentowało. To znamienne, że „[...]najistotniejszą wartością „Strasznego Dworu” [...] podobnie jak i „Pana Tadeusza”, jest nie fabuła, lecz poetyckie epizody, malujące stary obyczaj, obrazy liryczne płynące z umiłowania polskości, słowem to wszystko, co jest jakby dodatkiem do fabuły, a stanowi główny środek oddziaływania. Ta metoda twórcza tak uderzająca czytelnika „Pana Tadeusza” została wprost przeniesiona do „Strasznego Dworu”[...]”[ix]. Wydaje się, że przyszło to kompozytorowi tym łatwiej, że wcześniej pisał już muzykę do utworów Mickiewicza, oraz odtwarzał atmosferę jego największego dzieła, Pana Tadeusza, w innych kompozycjach scenicznych, takich jak Verbum Nobile, czy Hrabina. Ale dopiero „[...]właściwym odpowiednikiem nastroju „Pana Tadeusza” stał się w muzyce „Straszny Dwór”.[x]

O tej wielkiej sile przekazu Strasznego Dworu stanowią obrazy oraz bardzo barwne i autentyczne sceny obyczajowe. Na przykład: „U Miecznika. Duża komnata do połowy drzewem wyłożona. Z lewej komin, na którym spory ogień. W głębi drzwi główne, z prawej drzwi do dalszych komnat. Jadwiga i Hanna. Domownice i sąsiadki siedzą u krosien zajęte wyszywaniem kobierca, w głębi kilka wiejskich dziewcząt przędzie na kołowrotkach.[xi] Taka forma spędzania czasu była rzeczywiście popularna w czasach Moniuszki. Panienki pospołu z żeńską czeladzią w zimowe wieczory przędły, wyszywały i zajmowały się interesującą rozmową. Autentyczny też z punktu widzenia etnograficznego jest obrzęd lania wosku i wróżb noworocznych. Również rdzennie polska jest scena powitania chlebem i solą powracających z wojny paniczów.

Wszystkie te epizody składają się na stworzenie atmosfery podobnej do tej, którą rozkoszujemy się  czytając Pana Tadeusza. Podobieństwo to zaznacza się nie tylko w klimacie, ale także w różnych, czasami drobnych, szczegółach. Czyż spór między Maciejem a Skołubą o dzika nie przypomina nam sporu między Rejentem a Asesorem o niedźwiedzia? Czyż osoba pana Damazego to nie ucieleśnienie opowieści Podkomorzego o Podczaszycu? A intrygi małżeńskie Cześnikowej czyż nie są podobne w charakterze do intryg Telimeny? Maciej, tak jak Gerwazy, jest starym, wiernym sługą, który snuje opowieści o dawno minionych czasach. Miecznik to taki sam poważany, prawy szlachcic i gospodarz jak Sędzia Soplica. Kurant z arii Stefana nasuwa nieodparcie na myśl wymowną scenę przyjazdu Tadeusza do Soplicowa:

Nawet stary stojący zegar kurantowy
W drewnianej szafie poznał, u wniścia alkowy,
I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,
By stary Dąbrowskiego posłyszeć mazurek.
[xii]

Do Góry                                                                Dalej do: Motywy narodowe w warstwie muzycznej...


[i] W.Rudziński Straszny Dwór Stanisława Moniuszki, PWM Kraków 1956, s.11

[ii] W.Rudziński Dźwięki i rozdźwięki, WRiT Warszawa 1986, s.182

[iii] W.Rudziński „Straszny Dwór ...” op.cit. s.14

[iv] Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1987, tom IV, s.301

[v] Ibid., tom III, s.87

[vi] Ibid., tom I, s.553

[vii] Porównaj – W.Rudziński – Moniuszko i jego muzyka, PZWS Warszawa 1970, s.19-20

[viii] Wszystkie cytaty libretta Strasznego Dworu na podstawie wyciągu fortepianowego opery, PWM Kraków 1984

[ix] W.Rudziński Straszny Dwór ... op.cit. s.16

[x] Ibid. S.17

[xi] Opis zawarty w didaskaliach.

[xii] A.Mickiewicz Pan Tadeusz Księga I, w.69